Miłka i Łukasz — Podziękowania dla rodziców | Film


Zima nie taka straszna jak ją malują. Może być inspirująca. Dla nas była. Mogliśmy chodzić po lodzie, szaleć na sankach, leżeć na białym puchu. Miłka i Łukasz tego dnia (był chyba luty) poczuli, że znów są dziećmi. Ale właśnie tak miało być. Kręciliśmy przecież podziękowania dla rodziców. Mam wrażenie, że film — jak na taką pogodę przystało — rozgrzewa emocje. I jest na to dowód. Policzki Łukasza nie są czerwone wcale od mrozu! To był element pełni szczęścia...

Więcej na Fajnyslub.pl