Wyjątkowo zimny maj... Można nucić piosenkę Maanamu przy okazji ślubu Magdy i Marka. Padało bez przerwy, trochę powiewało, a słońce za nic nie chciało wystawić nosa. Tym bardziej, że cały tydzień grzało jak Hołowczyc na Dakarze. Ale przyszła ta sobota i trzeba było ostudzić emocje. Chociaż nie do końca.
